TCRNo7 - Od czego zacząć przygotowania do wyścigu ultradystansowego... 1

No cóż… Można być świetnie przygotowanym fizycznie i sprzętowo do takiego wyścigu, ale jak nie przemyślicie szczegółowo całej trasy, to raczej start w stylu: wyskoczę sobie po bułki do sklepu 4000 km, sensu większego nie ma. Start w tym wyścigu zaczyna się od od drobiazgowego zaplanowania trasy… Uwierzcie mi. Moim największym błędem w zeszłym roku było zlekceważenie tego etapu przygotowań i później, niestety, odbiło się to boleśnie na całej mojej podróży.

W tym roku nad planowaniem trasy siadam już dzisiaj… Z czego korzystam? Ze wszystkich dostępnych narzędzi w internetach. 😀 Jako podstawę do planowania, po przetestowaniu całej masy różnych plannerów, wybrałam Komoot (https://www.komoot.com). Dlaczego? Według mnie to najbardziej czytelna i racjonalna nawigacja w internetach. Pracuje na kilku siatkach mapowych, w tym przede wszystkim, na OpenStreet Map i OpenCycle Map. Procentowo pokazuje Wam także udział różnego rodzaju dróg, czyli możecie sobie sprawdzić, która Wam spasuje albo czy macie ochotę jechać ścieżką rowerową, czy też nie 🙂 Planowania dłuższych podróży z pomocą Google Maps nie polecam. 😉 Google Maps natomiast mocno przydaje się, ze względu na Street Viev. To naprawdę ważne narzędzie w trakcie planowania trasy. Sa zawodnicy, którzy całą trasę potrafią za pomocą niego przejrzeć, by być przygotowanym na każdą ewentualność. W tym roku ja także bardziej się do tego przyłożę. 🙂 Są tacy, którzy chwalą sobie Ride with GPS, ja jednak fanką tej apki nie jestem 🙂 Jeśli potrzebujecie pomocy w obsłudze tych cudów, to piszcie 🙂 Na początku zwykle nie jest to banalnie proste, jednak po opanowaniu podstaw, planowanie każdej trasy będzie czystą przyjemnością 😉

Biblią każdego zawodnika powinien być zaś:

TCRNo7 - Od czego zacząć przygotowania do wyścigu ultradystansowego... 2

Powyższy TCRNo7 Race Manual to obszerny dokument (w tym roku na razie ma 40 stron, kilka razy jeszcze ulegnie modyfikacjom zapewne), który każdy uczestnik wyścigu powinien znać niemal na pamięć. To tu znajdziecie wszystkie ważne informacje dotyczące wyścigu i planowania całej trasy. Zasady, z którymi musicie się zapoznać, wytyczne GPS dotyczące punktów kontrolnych oraz informacje dotyczące tzw. parcours. Często pytacie mnie, co to takiego te parcours. Otóż to nic innego jak obowiązkowe fragmenty trasy, zawsze w okolicach punktu kontrolnego. Po takim parcourze możecie się spodziewać jednego: będzie to na pewno najtrudniejszy w okolicy podjazd, totalna przewałka, po której odechce Wam się wszystkiego. 😉

W tym roku organizatorzy zmienili punty startu i mety wyścigu. Kilka ostatnich edycji TCR zaczynało się w Geraardsbergen w Belgii, a kończyło z kolei w Grecji w Kalampace. Tym razem startujemy 26 lipca w ciepłym Burgas w Bułgarii, a kończymy w kultowym Brest we Francji. Na zrobienie całej trasy zawodnicy mają 16 dni. Punkty kontrolne to Buzludzha Monument w Bułgarii, Vranjska Banja w Serbii, Passo Gardena w Austrii oraz L’Alpe d’Huez we Fracji. Także, jak zwykle, podjazdowo będzie wesoło, tym bardziej, ze większość parcourów nie zakłada równego asfaltu 😉

Trasa każdego zawodnika jest oczywiście owiana tajemnicą. Wiadomo, że jej dobre zaplanowanie, to 50% sukcesu całego wyścigu. 🙂 To także pierwszy element, który uzmysławia Ci, jak bardzo ten wyścig jest self- supported. Już na samym początku, po otrzymaniu Race Manual, zostajesz sam ze sobą i musisz sobie poradzić. 🙂 Od tej pory wszystko zależy tylko od Ciebie! 🙂