Jestem miszczem rowura ;) 1

Generalnie to chyba nie powinnam się dzielić takimi historiami z nikim, ale co mi tam 😀

Jestem w Bułgarii 2 dni i przez te dwa dni zaliczam wtopę za wtopą. Najpierw zaraz po wylądowaniu i znalezieniu hotelu, podczas rozpakowywania walizki, zorientowałam się, że nie mam… bibsów i koszulek. 😀 No miszcz!!! 😀 O tym co działo się w hotelowym pokoju Wam nie będę pisać. Sami możecie się domyślić, że było mega grubo i wcale nie śmiesznie. 😀 Żyję jednak wśród dobrych dusz… Takie już moje cudowne szczęście. 😀 Mojej przyjaciółce z Patchshopgirls -Wiśni – chciało się (razem z Rafałem – naszym nadwornym mechanikiem) jechać w środku nocy na lotnisko w Pyrzowicach, by przekazać moje bibsy Pawłowi Puławskiemu, który startuje też w TCR i przyleciał tu dopiero dziś. Chwała mu za to, że znalazł miejsce w bagażu dla nieogarniętej Ali… I tak, moi mili, tu wychodzi mój prawdziwy charakter. 😀 JESTEM TOTALNYM NIEOGAREM! 😀 W każdym razie mam majty, więc jutro o 6:00 startuję z Burgas, by zdobyć upragnioną metę we Francji. 🙂

To jednak nie wszystko… Dziś z kolei, podczas drogi na rejestrację, złapałam kapcia… No kapeć jak kapeć, zdarza się… ale udało się zarówno nam, jak i mechanikom przyciąć dętki 3 razy… 3 RAZY WYMIENIAŁAM DZIŚ DĘTKĘ… 😀

Naprawdę mam nadzieję, że to już koniec przygód i od jutra będę mogła się skupić na trasie, ale… przecież to jestem ja… Wszyscy dobrze wiemy, że na pewno zaliczę sporo dziwnych historii. Trzymajcie kciuki, żebym dojechała na CP1. 😀

Jestem miszczem rowura ;) 2

Niemniej jednak jestem zdecydowanie bardziej wyluzowana niż w zeszłym roku. Zwyczajnie już wiem, czego się spodziewać i doskonale sobie zdaję sprawę z tego, że to będzie boleć… i co ciekawe rejestracja przebiegła tu dużo fajniej niż w Belgii, było naprawdę luźno i wszystko odbyło się dużo szybciej 😀 Pozwoliłam sobie tutaj na dwa dni laby i szwendania się po pięknych miejscach. Samo Burgas jest naprawdę fajnym i zielonym miastem, ale wizyta w Nessebar to dopiero był czad. Naprawdę warto odwiedzić Bułgarię, dla tych miejsc i tych ludzi. Dla mnie w tych wszystkich dziwnych podróżach to ludzie są najważniejsi, a Bułgarzy są naprawdę gościnni i zawsze niosą chęć pomocy innym… Ej! Nawet zażyłam kąpieli w Morzu Czarnym, której jest chyba najcieplejszym morzem do jakiego kiedykolwiek weszłam. 😀

Aha… I odparzyłam stopy… chodząc w sandałach… 😀 Stopy zostały uratowane przez moje męża lekarza, także już jest dobrze, ale płacz był… 😀

Jestem miszczem rowura ;) 3
Pamiętacie Nicole z zeszłego roku? Tak, to ta, która w bagażu miała sukienkę! 😀

Jedna uwaga… weganie w Bułgarii mogą zemrzeć z głodu w restauracjach. Tu się je mięso i ser. 😀

Aha! I w tym roku jest tyle dziewczyn, że hej!!!!

Jestem miszczem rowura ;) 4
Dziewczyny TCR No7… 😀 Photo by James Robertson.
Jestem miszczem rowura ;) 5
Dziewczyna na TCR są naprawdę super! Tu nie widać rywalizacji… A za to jest sporo komunikacji. 🙂

Idę się napić wina i pędzę spać 😀 A od jutra: AHOJ PRZYGODO! 😀